Showing posts with label farbowanie/ dyeing. Show all posts
Showing posts with label farbowanie/ dyeing. Show all posts

2015-01-06

Mam plan!

FO: Baby S

Przed końcem roku postanowiłam zrobić porządek w archiwum zdjęciowym oraz w robótkach. Te nieudane i nie mające szans na zakończenie sprułam. Dzięki temu zaczęłam sztrikować bardzo satysfakcjonującą tunikę. Pojawił się również materiał jeszcze lepszy niż zakładany na test kocyka. Nie robię podsumowań. Nadal mam w zanadrzu rzeczy wydziergane, których nie mogę pokazać ze względu na nieopublikowanie wzorów, które testowałam.
Before last year’s end I decided to do some tidying in my photo archive and knitting projects. UFO’s and knitting disasters were frogged. It means that I get a yarn for a new pattern test and the yarn to start knitting a new tunic. I don’t make a summation of last year’s FO’s because there are some which must stay a secret for a while.
2014 był dla mnie bardzo bogatym w nowe doświadczenia rokiem, a przede wszystkim rokiem urodzenia Wisienkowej siostrzyczki. Popatrzcie, taka była malutka! Zdjęcia zrobiłam jej przy okazji wydziergania Baby G proj. Joji Locatelli. Wzór prosty. I fajny i miły – jak mówi moja starsza córa. Wykorzystałam włóczkę, którą ufarbowałam. Żałuję tylko, że nie udało mi się wydziergać takiego bezrękawnika 3 lata wcześniej! Bo przydałby mi się bardzo, kiedy Wisienka była malutka.
2014 was a year which was very rich of new experiences for me and most of all it’s my second girl birthday year. Look how small she was! I’ve took this photos to document finished Baby G vest acc. to pattern by Joji Locatelli. It is easy. It’s fine and nice- like my older DD says. My only regret is that I didn’t knitted it 3 years ago! It would be very helpful when little Miss Cherry was a newborn.
Przy okazji porządków odszukałam motki, z których może powstać czapka wg. projektu Hani Maciejewskiej- Into trees. Ale mam dylemat, który kolor wybrać?
When I was tidying my stash I’ve found hanks which would be nice to knit a hat acc. to Hania Maciejewska pattern- Into trees. But I don’t know which one to choose?

To mój pierwszy post w 2015 roku. Mam zaplanowane dzierganie na najbliższych parę miesięcy, oraz plan by rozwijać jeszcze szerzej swoją pasję. Dziękuję Wam za bardzo liczne odwiedziny i wszystkie komentarze, bo to dzięki Wam mam energię by prowadzić tego bloga! Z okazji Nowego Roku życzę Wam, żeby najtrudniejszym wyborem, który może Was czekać, był wybór koloru na nową robótkę! ♥♥♥
It is the first post in 2015. I have planned my knitting for next months carefully and I have a plan to develop my knitting passion even more. Thank you for the numerous visits and all the comments, because it's thanks to you that I have lots of energy to write this blog! For the New Year I wish you that your future hardest choice to make will be the choice of color for a new knitting project! ♥♥♥

2014-12-11

Czapka od A do Z

FO: Caisson Hat 4

Czy pamiętacie to zdjęcie ze spotkania we Wrocławiu? Był na nim motek ręcznie farbowanej przeze mnie wełny. Nabierałam wtedy oczka na czapkę dla córy. Po powrocie okazało się, że to nie taki rozmiar jakiego potrzebuję. Dlatego zaczęłam ją robić w listopadzie. Z tą czapką chciałabym dołączyć do akcji 12 czapek w rok. Droga Korespondentko, czy możemy liczyć ją jako listopadową?
Do you remember this pic from knitters meeting in Wroclaw? It was a hand dyed by me skein of yarn. I was casting on sts for my older daughter's hat. After I come back from a trip I've realized that the size is too small for what I need. That is why I started one more time in November. I would like to join 12 hats in a year action with this pink hat.
Użyłam środkowego motka. /I knitted with th emiddle hank.
Do tzw. bazy farbowania użyłam Finy DK Red Heart, którą kupiłam lata temu w jeszcze działającej hurtowni pasmanteryjnej Pasgala. Wybrałam specjalnie kolor kremowy, bo wiedziałam, że będę chciała ją farbować. W międzyczasie z podwójnej nitki zrobiłam ciepły sweterek dla starszej córy, który możecie zobaczyć w tym poście. Zostało mi parę samotnych motków. W zeszłe lato przypominałam sobie jak się farbuje i sprawdzałam, czy istotnie farbowanie w piekarniku działa. Otóż działa. Powstało masę farbowanek, w większości w kolorze różowym i niebieskim.
I used Fina DK by Red Heart as a yarn base for my dying. I've bought the wool in cream color beacuse I know that I'll be dyeing it in the near future. As time went by I use some of cream skeins to knit this cute sweater for my girl. I had three skeins left and last summer I decide to play with color again and to check how the oven method of dyeing works. It works great for me!

Wzór, który wykorzystałam by wydziergać czapeczkę to oczywiście Caisson hat, ale z modyfikacjami. Nabrałam 120 oczek, powtórzyłam wzór większą ilość razy, a korzystałam z regularnego kształtowania szczytu czapki. Ogólnie wydziergałam długą luźną czapkę. Ponieważ wzór jest bardzo rozciągliwy, to czapka posłuży Wisience długo. Podejrzewam, że szybciej zostanie zgubiona, niż dziecię z niej wyrośnie. Z resztek wełenki dorobiłam mały pomponik (1.5”) i w ten sposób zużyłam cały motek.
The pattern for the pink hat is Caisson hat but with mods. I've casted on 120 sts and made more pattern repeats than in the biggest size. I also made a regular crown shaping. It's basically a long slouch so it should fit my DD when she'll be a tween. I've also added a small pompom from leftovers. Although it is more probable that the hat will be lost sooner than be too small for her. 

W ramach sprawdzania wzoru bardzo chciałam dowiedzieć się jak wygląda użyty ścieg na włóczce zróżnicowanej w kolorze i przy okazji w mniejszej skali. Wzór trójkacików ginie niestety, choć daje fajną teksturę. Trójkąciki powstały z myślą o włóczce w jednolitym kolorze, ale czasem warto sprawdzić jak będzie zachowywała się ręcznie farbowana włóczka w danym wzorze. Takie miłe zaskoczenie miałam przy Caramel Frappé (o nim tutaj), gdzie początkowo bardzo kontrastowy motek wyglądał w koronce dobrze, albo zerknijcie na moją czapkę Sweet Bunch (
tutaj post) Zachęcam do takich eksperymentów!
When I was running test knit for the pattern I've wanted to check how it'll look like in variegated yarn and with smaller gauge. Well, the basket weave stitch lost the visibility but added a nice texture. The pattern stitch is designed to look good in solid color yarns. Sometimes swatching with variegated yarn can be surprising in a good way! Just look at my Caramel Frappé (read here)- the lace looks cool in the variegated colorway. Or look at my Sweet Bunch hat which I adore (read here). It worth to check how the hand dyed yarn will look in something different than variations of Stockinette Stitch.

Uściski!
Hugs!

P.S: Przypominam o rozdawajce wzoru na facebooku!/ I'm reminding you about pattern giveaway on my facebook! 



2014-03-27

Sweet Bunch of Violets


Bardzo, bardzo dziękuję Wam za życzenia i gratulacje! 
Thank you so much for all wishes and congratulations!
Dawno mnie tu nie było, bo i czasu zrobiło się mało. Mając do wyboru prowadzenie bloga a dzierganie, wybieram to drugie. Obowiązków coraz więcej, a doba jaka była taka jest. Jednak postaram się pojawiać tutaj częściej, bo mam co pokazywać.
I have so little time lately for all of my hobbies so if I have to choose between posting on my blog or knitting I’d stay with knitting. I’ll try to post more often because I really have so much to show you.
Jakiś czas temu pisałam o czapce Nollie. Powstała z ręcznie farbowanej przeze mnie wełny, ale pofarbowałam wtedy znacznie więcej motków! Dzięki Marzenie, którą doskonale znacie z jej bloga, miałam do tego impuls. Czapka jej autorstwa od razu zwróciła moją uwagę, jest przepiękna! Wiedziałam, że do wykonania wzoru potrzebuję specjalnego motka. Byłam bardzo ciekawa jak będą wyglądały pęczki, gdy wykona się jej ze zróżnicowanej kolorystycznie przędzy. Wzór jest na tyle plastyczny, że można się było o to pokusić.
Some time ago I showed you Nollie hat. It was knitted with a hand dyed yarn. At the same time I dyed more skeins. I just had to after seeing Marzena’s hat. I’m very flattered that I could test it although I haven’t finished on time. The hat is very beautiful! I knew I need a special yarn for it. I was so curious how the bobbles will look like in variegated yarn. The stitch pattern is very clear so it was quite a good idea in my opinion.

Nie zdecydowałam się jednak na pompom, nie byłam w stanie wybrać koloru, który byłby najlepszy. Sweet Bunch to moje ulubione nakrycie głowy na zimniejsze dni, a uwierzcie, mam z czego wybierać.
I haven’t decided on pompom’s color so I omitted it. Sweet Bunch is my favorite hat so far! You must now I have many to choose from.
Marzenie bardzo dziękuję za możliwość przetestowania wzoru i za cierpliwość. Nie zdążyłam zrobić zdjęć przed porodem, a okazja do tego nadarzyła się na pierwszym rodzinnym spacerze w powiększonym gronie. Wzór Sweet Bunch znajdziecie tutaj. Ja tymczasem z zapartym tchem będę śledzić dalsze projekty autorki. Ta sukienka jest przecudna!
I thank Marzena for the testing opportunity and for her patience. I wasn’t able to take photos before my D-day. I was modelling it on our first family walk with baby. The hat pattern is avalaible here. Meanwhile I’ll be watching Marzena’s designs- just look at this dress! It’s so pretty!

Ja mam nową czapkę i... Dzidzi też! Wydziergałam ją w szpitalu na oddziale poporodowym. Bardzo przyjemny wzór.
I’ve got a new hat and...my baby has too! I’ve knitted it while staying in hospital after giving birth. It’s such a nice pattern.
Malutką czapeczkę wykonałam również z ręcznie farbowanej wełny. Wzór to Buzzbee autorstwa Woolly Wormhead, dostępny tutaj. I wiecie co? Czapeczka już zaczyna robić się za mała...
The little hat is also made with hand dyed yarn according to Woolly Wormhead’s pattern – Buzzbee, avalaible here. You know what? It starts to be too small already...

2014-02-17

Pink Martini

FO: Nollie Hat

 
Na pewno znacie ten zespół! Bardzo go lubię. Tak nazwalam również kolor z którego powstała moja nowa czapka. Różowy, ale nie przesłodzony. Taki wytrawny róż, idealny na Walentynki.
I bet, you know The Pink Martini band! I like them very much. The color of my new yarn is not sweet but rather dry, but still a pink. That's why I decided to called it like this. The colorway perfect for Valentine's knitting.
Wzór został wydany dzisiaj i jest to Nollie Hat autorstwa Moniki Sirny. Czapka zdecydowanie wyróżnia się kształtem i tym, jak się układa. Wzór ażurowy, łatwy do zapamiętania i do zrobienia. Do wyboru 3 rozmiary, parę opcji na wykończenie i oczywiście możliwość dostosowania długości czapki. Ja wybrałam wariant pomiędzy, czyli  2.5 powtórzenia motywu.
The pattern was published today and it's Nollie Hat by Monika Sirna. It's different than average slouch. I like how it fits. The pattern repeat is easy to memorize and quick to knit. There are 3 sizes to choose and different options for button bands. I chose a customized option with 2.5 of lace pattern repeat.
I całe szczęście, że miałam dziś na spacerze nową czapkę bo wiatr hulał!
I was lucky that I had my new hat on a walk today because the wind was blowing!

2012-02-08

Takie kwiatki

WIP: Frozen Fruits

Niewiele brakuje do skończenia robótki z farbowanej przeze mnie wełny, którą niedawno pokazałam ( tutaj ). Teraz jestem na etapie podszywania plisy na okretkę- tak rozumiem angielski termin "whipstitch". Całość na razie dyskusyjna, nie wiem czy będę w pełni zadowolona, prułam już parę razy...

I'm about finishing cute little project from the yarn I dyed some time ago ( showed here ). I'm sewing the picot hem with whipstitch. I'm not sure if I will like the finished item. I ripped it couple of times...


2012-01-19

Zmrożone, owocowe

Frozen fruit

Moteczki po 25 gram. Mniam!
25 grams hanks. Yum!




2010-06-20

Punkt 5

Pkt 5 tutorialu: Jeśli zależy nam na uzyskaniu niezafarbowanego miejsca włóczki, to zamiast zalewać wodą  z barwnikiem uzupełniamy ten fragment samą wodą, tak by zakryła wełnę. Mi jednak zawsze trochę barwnik podsiąka i uzyskuję w taki sposób bardzo delikatny kolor.
Barwnik z wodą lub woda mają zakrywać wełnę, by ta nie spaliła się w trakcie pobytu w kuchence. Dlatego też, żeby uniknąć spalenia, musi być dobrze namoczona.

pimposhko ze względu na skład włóczki- cały naturalny, możesz śmiało ją przefarbować, ale nie wiem jak zachowa się jedwab przy tym sposobie farbowania. Utnij niewielki  kawałek i sprawdź jak zachowa się po farbowaniu w mikrofali. Wełna i kaszmir- z tym nie akurat nie mam wątpliwości. Jednak z jedwabiem nie mam żadnych doświadczeń. Jestem bardzo ciekawa czy można taka mieszankę farbować podanym przeze mnie sposobem.

2010-06-17

Jak motyl

Oto wełna po zabiegach opisanych w tutorialu.
Uwielbiam ten mimo wszystko nie do końca kontrolowany  efekt końcowy! No i te kolory, mogłabym patrzeć i patrzeć...Smutne jest to, że zafarbowałam już wszystkie zapasy cienkiej wełny "Cicada on leaf". Wesołe jest to, że będę mogła z niej coś zrobić!
tkaitka zrobiłam już z farbowanej tą metodą wełny chustę- Ishbel i nie zafarbowała mi nic. W praniu farbowała bardzo delikatnie, zdecydowanie mniej niż nowo kupione przemysłowe włóczki. Wszystko zależy od płukania po barwieniu i czy barwnik faktycznie wsiąkł we włókna.
Faktycznie gryząca wełna z owiec nie jest najlepszym pomysłem na coś do noszenia, ale może torebka?

A dziś oglądałam "Jaśniejszą od gwiazd" i jestem pod wrażeniem...

2010-06-15

Farbowanie w mikrofali

Dzisiaj między innymi zajmowałam się opisywaniem wełny na sprzedaż na allegro, oraz farbowaniem!
Nareszcie zgromadziłam wszystkie potrzebne składniki. Jak na złość nie mogłam zaopatrzyć się w niebieski barwnik,  gdyż został wykupiony. Potem okazało się w krytycznym momencie zabrakło mi octu. A potem oczywiście czasu! Zależało mi na do farbowaniu wełny w jagodowo-niezapominajkowych kolorach.  Czy się udało? Jestem w trakcie, zobaczymy!

To moja autorska metoda, wypracowana metodą prób i błędów. Poparta wstępną lekturą, polecam ravelry. Tam znalazłam informację o ustawieniach mikrofali.

1.Zaczynamy!
Po pierwsze do farbowania potrzebujemy:
- cierpliwości
- wełny w kolorze naturalnym, bądź jasnym- jeżeli zależy nam na efekcie przenikania kolorów, najlepsze są jasne.
Tu będę barwiła 100g bardzo cieniutkiej wełny "Cicada on leaf". W ten sposób farbujemy tylko 100% wełnę,
mieszanki z akrylem się nie nadają!
- cierpliwości
- octu, zwykłego, spirytusowego, najtańszego
- barwników- ja użyłam do tkanin, mogą być inne. Co do toksyczności- powiem szczerze nie wiem,
ja się tym specjalnie nie przejmuję. Jednak najlepiej korzystać z barwników spożywczych, będziemy farbować w mikrofali,  a ona służy do produktów żywieniowych. Opcji jest parę: oranżadki, barwniki do jajek.
- naczynia szklanego, żaroodpornego- inne mogą się zafarbować, plastiki , folia aluminiowa, garnki- to odpada!
- naczynek do rozrabiania barwnika- ja używam butelek plastikowych po wodzie mineralnej- wygoda,
jak się chce wymieszać barwnik, wystarczy zakręcić i wstrząsnąć. A potem, gdy zostanie nam barwnik,
możemy go w tej butelce przechować.
- rękawiczek- jeżeli nie chcemy mieć fioletowej bądź innej niż zwykle skóry rąk,
- cierpliwości
Dobrze w czasie farbowania mieć na sobie ubranie, które może się zabrudzić.

2. Wełnę z kłębków przewijamy na motowidle w luźne buchty, pamiętamy, żeby je zabezpieczyć przed splątaniem. Ja związuję pętle za pomocą bawełnianego sznurka, gdyż jest go potem łatwiej odróżnić od farbowanej wełny.  Co najmniej w trzech miejscach.Przy okazji obserwujemy różnicę, jak nasze barwniki przyjęłyby się w bawełnie.

3. Wełnie robimy co najmniej półgodzinną kąpiel, jeżeli jest grubsza to nawet godzinną.
Do letniej wody dolewamy odrobinę płynu do mycia naczyń- żeby usunąć zanieczyszczenia, kurz, tłuszcz,
ewentualny zapach, gdy jest to wełna z gatunku zapomnianych z dna szafy. Ja używam płynu do naczyń z kwasem owocowym. Chodzi o to by włókno było naprawdę dobrze namoczone, ma być prawie przezroczyste!

4. W czasie namaczania przygotowujemy barwniki. Do naczynia- tu butelki- nalewamy 2/3 wody, 1/3 octu.
Dosypujemy barwnik- im więcej, tym kolor intensywniejszy. Mieszamy do rozpuszczenia barwnika. Przygotowałam sobie dwa barwniki: fioletowy i niebieski. Butelkę zalałam do połowy,czyli 170ml wody i 80ml octu, wsypałam połowę barwnika z opakowania.

5. Wełnę po namoczeniu wkładamy do naczynia żaroodpornego. Rozkładam pół wełny w naczyniu,
pół w pokrywie. Zalewamy według fantazji barwnikami, nie boimy się! Zawsze wyjdzie fajnie! Można zostawiać miejsca białe, tam kolor będzie bardzo delikatny, zmieszają się kolory, ewentualnie zostaną białe" przebłyski". Wełna powinna być zakryta przez wodę z barwnikiem.

6.Wstawiamy naczynie z wełną do mikrofali, ustawiamy cykl: 750 wat na 2 minuty! I żaden inny.
Po skończeniu cyklu, wyjmujemy naczynie i dajemy mu ostygnąć 2 minuty! To bardzo ważne. Na tym etapie grozi sfilcowanie jeśli postąpi się inaczej.  W czasie jak naczynie nam stygnie, możemy wstawić pokrywę  z druga porcją wełny.  Trzeba uwazać, żeby nie wdychać oparów z octu! W czasie gdy oglądamy stygnacą wełnę... W ten sposób upłyną nam 2 minuty stygnięcia i nowego cylku jednocześnie!

7. Ilość cykli zależy od tego, czy barwnik juz wsiąkł w wełnę, czy nie. Dążymy do czystej wody. Jednak w przypadku niebieskiego to jest trudne, on się gorzej wchłania.  Barwnik z wody ma się znaleźć w wełnie, która nie może sie spalić, czyli ma być cały czas zamoczona. W trakcie gotowania w mikrofali, może zdarzyć sie, że będzie trzeba odrobinę wody dolać, żeby zakryć wełnę.  Dzisiaj zrobiłam każdej partii po cztery cykle w mikrofali.  Użyłam tu bardzo cienkiej wełny, która łatwo sie filcuje. Woda może nie została zupełnie przezroczysta, ale uważam , że jest nieźle.

8. Po gotowaniu wystawiamy wełnę, odstawiamy gdzieś, gdzie nie czają się dzieci, psy, czy inne małe stworzonka. Wełna ma ostygnąć! Tu właśnie przydaje się masa cierpliwości. Najlepiej w czasie stygnięcia wełny wyjść na spacer,  porobić na drutach, byle o niej zapomnieć do momentu gdy osiągnie temperature pokojową. Inaczej grozi sfilcowaniem!

9. Gdy wełna ostygnie- tylko wtedy! Robimy jej płukanie w wodzie o temperaturze pokojowej Barwnik powinien był wsiaknąć całkowiecie w wełnę, gdy się tak nie stało, to dużo barwnika się wypłucze. Pod koniec płukania możemy dodac odrobinę płynu zapachowego, Wedle uznania. To akurat niekonieczne.

10. Wełnę wywieszamy w pętlach i czekamy aż spokojnie wyschnie.  Latem polecam suszenia na świeżym powietrzu, ale nie bezpośrednio na słońcu. Jak wyschnie, możemy ją zwinać w motki i napawac się kolorami!
Finito!

Bardzo jestem ciekawa Waszych wyników, podzielcie się doświadczeniami!

2010-05-10

Niezapominajki i ...jagody

Forget-me-nots and...blueberries

Farbowanie wełny jest super. Co tu dużo pisać. Pokazuję! 
Dying yarn is just great. Nothing to write. I'll show you! 

Mam skojarzenia z tartą jagodową...Od razu piszę, że nie polecam takiego naczynia do farbowania w mikrofali. Po pierwsze nagrzewa się potwornie, po drugie miejsca pęknięć w ceramice oczywiście też przyjmują barwnik. Do tej pory idealnie sprawdza się naczynie szklane żaroodporne.
Wracając do koloru - wynik farbowania jednak bliższy jest temu: 
It reminds me blueberry- tart. I must write that this kind of dish isn't a good choice for dying because little cracks get colour as well as wool and it gets horribly hot after few cycles in microwave. I mostly use glass and hot-resistant dish and it's the best.
About the wool colour- it's similar to this:

  
A może jednak nie specjalnie ale nie mogłam się oprzeć, żeby nie zamieścić przecudnej urody niezapominajek! 
Ok. maybe not really but I couldn't resist pasting those beautiful forget-me-nots!

Farbowałam starą nieużywana wełnę 100%- Cicada on leaf, w kolorze białym. Nie wiem, czy ktoś się z nią spotkał. Jest cieniutka, ale pewnie przez swoją starość ma tendencję do filcowania. Mam na nią parę pomysłów, ale nie wiem na co się zdecydować, czy ażurowy szal, czy też wdzianko, które podkreśliłoby fantastyczne przejścia kolorów. Na zdjęciach jest 100g, zamierzam jakby co dofarbować. 
I was dying an old never used 100% wool- Cicada on leaf in white. I'm curious if anyone knows it. It's very fine but because of the age it gets felt very easily. I have some ideas, but I can't decide if I'd like to knit a lace shawl or a nice cardigan. There are 100 grams on the pics and I'm going to dye some more if it's not enough.

Praktyka czyni mistrza, ale jak to bywa w życiu czasem coś pójdzie nie tak. W między czasie stworzyłam potwora z filcu. Błąd polegał na tym, że nie byłam cierpliwa i nie dałam wełnie odpocząć po cyklach w mikrofali. 
Sometimes things gone bad...My mistake was that I wasn't patient and wool didn't rest properly after getting hot in microwave. I present you the felt-monster!

Można zachwycać się strukturą, podziwiać kolor, ale ja chwilowo straciłam wiarę i brałam poprzednie eksperymenty za łut szczęścia. Nadszedł jednak szczęśliwy dzień i teraz dumam jak wykorzystać jagodowo- niezapominajkową piękność? 
You can say it has interesting structure or colour but I losted hope after that. I thought that my earlier dying was just good luck nothing more.The happy day came and I'm thinking what to knit with my blueberry- forget- me-not beauty?

2010-04-01

Historia pewnej wełny

A story of some yarn

Dostałam prezent, jedyny i niepowtarzalny. To znaczy nawijak i parasol do zwijania motków, które należały do mojej Babci. Nieużywane od co najmniej 26 lat leżały w piwnicy, do momentu gdy nie wpadłam na pomysł i nie zapytałam się Mamy czy nie ma w domu takiego sprzętu, bo wiem, że babcia używała maszyny dziewiarskiej. Otóż był! I teraz mam go ja! Ale miało być o wełnie. Pojawił się sprzęt pojawiły możliwości. W spadku dostałam również wełnianą równie wiekową kamizelkę męską w kolorze, hmm, popielatym? I tu zaczęła sie historia...
I received a very special one and only gift. It means a ball-winder and an umbrella which belonged to my Grandmother. They haven't been used for about 26 years till I've had an idea and asked my Mother if we haven't got such kind of equipment in our house. I know that my Grandma was knitting with machine. And now I have it! When equipment came, opportunities came with it. I received a wool man vest in, hmm,  a grey colour? So the story begins... 


Parogodzinne prucie wymagało cierpliwości i odporności na kurz.
Parasol przydał się wyśmienicie. Kolejnym etapem stało się parzenie. Wełna po pruciu była jedna wielką sprężyną. Wrząca kąpiel działa, to niesamowite!
Ripping took couple of hours and I had to be very patient. There was a dust in the air. The umbrella was irreplaceable. The next step was bathing the yarn in high temperature because it looked like a big springing mess. Hot bath works amazing! 


Po wysuszeniu stwierdziłam, ze ten prawie nieistniejący kolor, nie jest zupełnie tym z czego chciałbym robić ładne rzeczy, takie jak szal, bo włóczka jest cieniutka. Myślę sobie spróbuję barwienia herbatą i wybrałam rooibos, znany z tego,że jak coś poplami, to trudno się go wyzbyć. Marzył mi się herbaciany brąz, udało się osiągnąć beż, cóż...W świetle dziennym nie był zły, to przewinęłam go w motki.
When yarn dried I decide, that almost non-existing colour isn't what I want to do pretty things with it. I thought I'll use dying with tea and chose rooibos. I know that rooibos is very hard to wash out. I dreamed of nice brown-tea colour and achieved only beige...It didn't look bad in sunlight so I wind it.


Po paru tygodniach stwierdziłam, że z beżu to ja nic nie zrobię, nie ma szans! Od kiedy poznałam Noro i jego hipnotyczne właściwości, a także obejrzałam ofertę e-dziewiarki, gdzie wszystkie cieniutkie wielokolorowe przędze zostały wykupione, postanowiłam działać ostrzej! Barwniki i mikrofala! Pierwszy raz w ten sposób farbowałam wełnę i nauczyłam się, żeby nie przesadzać z ilością barwnika, bo potem trzeba go wypłukać, a to zupełnie nieekologiczne.
 After couple of weeks I thought that I won't do anything with beige wool. Since I know Noro yarns which have hypnotic properties and after I saw that all beautiful multi-coloured  thin yarns are sold out in e-dziewiarka I decided to act! Pigments and microwave! It was my first time with dying wool like this. I learnt that too much of pigment is not a good idea. You have to wash it out later and it is totally un-ecologic.



Po wypłukaniu i nawilżeniu olejkiem wszystkie sześć pętel wywiesiłam. Szkoda, że patrzenia przez szybę nie przyspiesza procesu schnięcia. Zdjęcie robiłam późnym wieczorem, cała ta akcja była zresztą spontaniczna. Na drugi dzień mogłam ją zobaczyć! Intensywne kolory bawią oczy, a niedługo staną się szalem.
 After  washing and moistening with coco-oil I hang out all of six hanks. It's a pity that process of drying isn't shorter because of watching it through the window. I took this pic late in the evening. Whole action was very spontaneous. In the morning I could cherish my eyes with intensive colours and the yarn will be a shawl soon.



Wszystkie zabiegi były pracochłonne, czasochłonne, nie powtarzałabym ich już na jednej włóczce, ale nic nie miałam do stracenia. Wnioski wyciągnęłam, a nagroda, choć trochę przypieczona, przeszła moje oczekiwania!
All of the steps were full of work and time. I wouldn't do it all with only one yarn but I didn't have anything to loose. I learnt something and win slightly fried but beautiful yarn!


Pozdrawiam i życzę równie kolorowych jajek na stole wielkanocnym,
Radosnych Świąt!
I wish you as colourfull eggs as my wool on Easter table!
Happy Easter!