Showing posts with label warsztaty/crochet workshop. Show all posts
Showing posts with label warsztaty/crochet workshop. Show all posts

2015-04-02

Świąteczne porządki

Spring cleaning

Przed Wielkanocą warto odkurzyć, nieprawdaż? Gdy czasu mało niestety trzeba zrezygnować z niektórych przyjemności. Za to coraz częściej spotykam się z Wami w realu. Cały czas prowadzę warsztaty. Zaczęło się od poziomu początkującego, a teraz? Umawiamy się na kolejny KAL żeby dziergać sweter! Dla wszystkich, którzy pytali mnie czy warsztaty „Druty i Szydełko” mogą odbywać się później, mam bardzo dobrą wiadomość. Od maja zapraszam na 18:30 wszystkich chętnych! W razie pytań proszę o maila bezpośrednio do mnie.
It’s time for spring cleaning, isn’t is? I have less time for some pleasures lately as you all noticed. On the other hand I have more time to meet you in real life! I still run knitting and crocheting workshops in my neighborhood. My lessons started at beginner level and we have KAL and knit top-down sweater!
Cały czas staram się dziergać, szukając wolnych chwil by przerobić choć parę rządków w ciągu dnia. Bywa, że zdarzają się dni przerwy. Na zdjęciu powyżej fragment sweterka dla Wisienki. Całość wymaga osobnej prezentacji.
I always try to find time for my knitting, sometimes for only couple of rows. But there are days without knitting too. You can see a detail of my little Miss Cherry's sweater above. Finished garment need a proper presentation in new post.
Przez te parę miesięcy, gdy nie pisałam postów, brałam udział w kilku spotkaniach robótkowych. Zawsze cieszę się bardzo, gdy poznaję nowe osoby dzielące pasję do sztrikowania, a szczególnie gdy mam okazję zobaczyć na żywo blogujące koleżanki. Relację z jednego ze spotkań możecie przeczytać u Fiubzdziu i Pimposhki.
When I didn’t post here I have a couple meetings. I’m always happy when I meet fellow knitters and have a chance to meet other knitting bloggers too.
fot. od Iwony, dziękuję!
Dziś z rana ucieszyła mnie wiadomość, że wygrałam candy u Kasi! Kasiu, bardzo Ci dziękuję, akurat myślałam o wydzierganiu czegoś z soczystej czerwieni. To kolor energii, a tej nigdy za wiele!
This morning I get an e-mail from Kasia that I have won her giveaway. Thank you so much! I was thinking about knitting something red lately. Red means energy and I really need it more!
fot. Kasia J.
Energia potrzebna mi była by napisać nowy wzór, który jest obecnie testowany przez fantastyczne dziewczyny. Siedzę jak na szpilkach nie mogąc doczekać się skończonych robótek. Powstała mała forma z Leziu Worsted Julie Asselin do dostania u Chmurki.
I needed more energy and time to write new pattern, which is currently in testing phase. My testers are wonderful girls. I’m so impatient and can’t wait to see finished projects. It is a small form knitted with Julie Asselin Leizu Worsted which can be bought here at Chmurka’s.
Tymczasem nie mogę doczekać się festiwalu Berlin Knits 2015.
Meanwhile I waiting for Berlin Knits 2015 festival.

Kochani, życzę Wam pięknych, rodzinnych, wiosennych Świąt i…
…mnóstwa czasu na robótkowanie!
I wish you beautiful, family Easter and…
…lots of time for knitting!


2014-11-13

Kocyk, spotkania, warsztaty…

Blanket, meetings, workshops…

Tak w skrócie, ale od początku!
Kocyk, który Lwiątko uwielbia! Skończony już dawno, używany cały czas! Idealny na popołudniowe drzemki i do wózka. Czemu lwiątko? Ryczy. Jak lew lub tygrys. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałam. Ma moc malutka dziewczynka!
The blanket, my little girl loves! I finished it while ago and use daily. Perfect for an afternoon nap and to cuddle in a stroller. My girl is like a lion cub. She roars! Yes, this tiny baby girl!
Kocyk wykonałam w większości z Limy Dropsa. Zostało mi jej trochę po wrzosowym swetereku (to ten na zdjęciu niżej), dodałam do tego resztki po różowej czapce (do obejrzenia na Rav, klik), którą w końcu sprułam, bo w trakcie okazało się, że kocyk mógłby być ciut większy. Czy ja ją tutaj pokazywałam? Oj…
Blanket was crocheted mainly with Lima by Drops. I have some skeins left from this heathery colored cardigan and I added some light pink from a pink hat. I decided to frog it since I needed bigger blankie. Did I show you this hat here? Oops…
Kwadraciki mają po 6 okrążeń, jest ich 16. Zszywane oczkami ścisłymi. Plisa naokoło to rządek półsłupków oraz żeby zużyć pudrowy róż- rządek oczek ścisłych. Neonowy róż to Peruvian Highland Wool Filcolany.
My baby’s blanket has 16 squares and all of them are 6 rounds big. Border is made with dc in heather and ss in light pink. The neon pink yarn is Peruvian Highland Wool by Filcolana.
Kocyk jest mięsisty, milutki. Blokowałam go parą z żelazka. Chcę więcej rzeczy dla domu! Dziergam resztkowiec- recyklingowiec. Już prawie-prawie.
The blanket is thick and so cozy. I blocked it with iron. I want more knitwear for my home! I’m crocheting another blanket with re-cycled yarn and leftovers. It’s almost-almost ready.
Aż dziw, że minął prawie miesiąc od ostatniego wpisu i warsztatów z kwadratów. Jak wiele działo się podczas mojej blogowej nieobecności! Na pasku bocznym znajdziecie informację o planowanych bądź trwających warsztatach, które prowadzę. Zwolniło się miejsce w mojej regularnej grupie. Szczegóły tutaj. Mamy niewielką grupę i materiały na miejscu. Za każdym razem jak jestem po zajęciach, to czuję się naładowana pozytywną energią! To daje tyle satysfakcji! Dziękuję dziewczyny!
It’s a strange thing that I need a month to write a post! So much happened in my knitting life since then. You can find info about workshops I’m teaching in on the sidebar. I’m so happy after the classes and full of positive energy! It gives me a lot of satisfaction. Thank you, Girls!
Na bieżąco są czytelnicy bloga Marzeny- Wełnianych Myśli lub obserwujący mój Instagram. Droga Chmurko, bardzo dziękuję Ci za zaproszenie do Wrocławia!!! Poznałam na żywo fantastyczne wrocławskie dziewiarki i blogerki.
Everyone who follow Marzena’s blog Wełniane Myśli or my IG followers know what I’m doing. My Dear Marzena, thank you so much for inviting me to Wroclaw!!! I’ve met so many wonderful knitters and bloggers.
A co teraz na drutach? Teraz nic. Za moment będę zbierać plony mojego robótkowania. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!
What’s on my needles now? Nothing at the moment. It’s a high time for harvesting. Cheers!
Cudne zdjęcie autorstwa Marzeny, a na nim moja farbowanka.


2014-10-18

Druty na bok

Od paru tygodni znów namiętnie szydełkuję i dobrze mi z tym. Wspominałam w ostatnim poście, że czas wydziergać coś dla młodszej pociechy. Pociecha ząbkuje. Mało śpię. A ten wzór robię na pamięć i bez zastanowienia. Znacie granny squares? Pierwszego kocyka nie wykończyłam- słynny koc Lafayetta o nim tu i tu. Od wczoraj zszywam kocyk dla Dzidzi, a w wolnych chwilach szydełkuję recyklingowy pled.
Czy wiedzieliście, że swoją dziewiarską przygodę zaczęłam właśnie od szydełka? I niestraszne mi półsłupki z narzutami!
Serdecznie zapraszam na warsztaty w przyszły czwartek w Warszawie, w Magic Loop. Szczegóły i wszelkie informacje znajdziecie tutaj.