2012-03-19

FO: Ma Chērie


Dziś ukazał się wzór Princess me, który należy do kolekcji wzorów Fairy Dust autorstwa Moniki Sirmy. E-book obejmuje sześć wariantów zwiewniej moherowej spódniczki przywodzącej na myśl baletową. Miałam okazję przetestować wzór.
Today was published a new pattern – Princess me. It's a part of Fairy Dust collection by Monika Sirma. E-book includes six styles of a girly and ethereal mohair skirt. I have an opportunity to test this pattern.


Testowanie wzorów dziecięcych nabrało sensu od kiedy córeczka jest ze mną i może uczestniczyć w przymiarkach, oraz korzystać z matczynych wytworów. Obiecałam sobie ostatnio, że będę używać włóczki tylko z zapasów, stąd zupełnie nie dziecinny kolor. Włóczka, która wykorzystałam to Kid Mohair YarnArtu. Uszczknęłam trochę z zapomnianej i dawno sprutej robótki- Mglistej Boleyn. Jedno jest pewne: ten kolor plus pełne światła koraliki to murowany sukces. Błyszczą za dnia, ale wieczorem są przepiękne! 

Test knitting of patterns for children makes sense since my little girl is with me. She can participate in fitting and wear her mother's products. I promised myself recently that I'll use only my stashed yarn. That's why the skirt is in completely not in baby color. I used Kid Mohair by YarnArt. I take it from my very forgotten and ripped long ago project- Misty Boleyn. One thing is certain- this color plus shiny, glass beads is a success. Beads shine in daylight but they're truly beautiful in artificial light.

 Czy taka spódniczka w rozmiarze na 3 miesiące jest praktyczna? W żadnym wypadku. Jednak ilość zabawy jaką miałyśmy przy robieniu zdjęć wynagrodziła dłubanie z moheru w godzinach, co tu ukrywać, nocnych. Chociaż trzeba przyznać, że ciuszek ma walory edukacyjne- kokardkę można skubać małymi paluszkami, a włóczka z koralikami dostarcza nowych bodźców dotykowych.

Is a mohair skirt in baby size practical? Certainly not. But we had so much fun while taking photos that my late night knitting was rewarded. But one can admit that such garment has an educational benefits. The bow is ideal for nibbling little fingers and yarn with beads stimulates the sense of touch. 

Co ja tam będę więcej pisać, miłego oglądania!
Just enjoy!





 
 

20 comments :

  1. córeczkę masz absolutnie przecudną no i niestety uroda spódniczki przy niej blaknie ;) :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Fakt, przy Niej wszystko blaknie. Następnym razem pokaże sama dzianinę ;-)

      Delete
  2. pokazujesz taką ślicznotkę i chcesz, żeby mówić o spódniczce? ;)))
    uważaj tylko, żeby koralika do buzi nie uszczknęła!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koraliki są wrabiane szydełkiem, bardzo fajny sposób! Żeby uszczknąć dzieć musiałby mieć zęby, a na razie nie ma :-)

      Delete
  3. spódniczka spódniczką, Mała ma nową zabawkę ;) ale jaka ta Córcia cudna! :D

    ReplyDelete
  4. Co za Słodziak :)
    I cały czas tańczy!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki! Taki etap, że kręci nóżkami prawie non-stop. Lada moment będziemy tańczyć razem :-)

      Delete
  5. That is so adorable! AND your little baby. Great job.

    ReplyDelete
  6. Świetna Ci wyszła! A córeczka absolutnie urocza! Serdeczności.

    ReplyDelete
  7. Cudeńko, a co do koloru to bardzo mi się podoba, ja jestem przeciwniczką ubierania dziewczynek wyłącznie w róż, koraliki to wisienka na torcie. Maleńka wygląda jak księżniczka no i ta jej bujna fryzura !!
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  8. Dziękuję :-)
    Chmurko, trafiłaś z tym owocowym porównaniem. Mała to jest właśnie moja Wisienka!

    ReplyDelete
  9. Urocza modeleczka! Aż przyćmiewa swoją urodą walory spódniczki... (bez obrazy, bo nocny wytwór również cudny! hi,hi,hi).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki! Teraz to same nocne wytwory :-)

      Delete
  10. Słodziaki dwa:)śliczna dziewczynka w ślicznej spódniczce

    ReplyDelete
  11. Patrząc na Twoją słodką córeczkę w ogóle nie mogłam się skupić na podziwianiu spódniczki, więc wybacz że nic na jej temat nie napiszę, ale na fotografiach ma taką konkurencję od której oczu oderwać nie można, więc myślę że wybaczysz. :)

    ReplyDelete