2010-10-26

Wsiąść do pociągu...

...i robić na drutach. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Choć to niepopularne. Nie zdarzyło mi się zobaczyć żadnej dziergającej czy dziergającego współpasażera. Warunki co prawda polowe i  przy robieniu ażurów polecam wycieczki nowymi składami.
Tym razem na drutach zielony szal. Obecnie jest go dwa razy więcej. Zdjęcia powstały w drodze do miejsca przeznaczenia, a ja zdążyłam jeszcze wrócić tego samego dnia. Wzór- chyba znany? Włóczka podwójna nitka cienkiego merino. Za szal zabierałam się parę razy. Wzór kwiatowy wygląda lepiej, gdy jest z grubszej nitki. Przy pojedynczej nie wychodzi wyraźnie.
- Co robisz? - pyta Mąż
- Szal.
- To długi będzie?
- No nie, trójkątny.
- Czyli chustę robisz?
- No nie.
- Ale szale są prostokątne.
-???
A ostatnio zostałam przez niego zapytana o to czy mam łącznik do żyłek. Moje drogie Panie, doceniajcie swoich Panów!

2010-10-12

Jadowite

Ostatnia niedziela, Zakroczym. Piękna pogoda. Wzór: fetching.
Pierwsze mitenki według tego wzoru wykonałam parę lat temu, teraz służą komus innemu. Zamierzam wykonać kolejne, ale z modyfikacjami.Wściekła zieleń chodzi za mną od początku jesieni. W dużej skali stałaby się nieznośna.
Próbowałam nawet kupić Malabrigo w kolorze sapphire green, ale to jakiś czysty obłęd! Ledwo kolor został pokazany w sklepie za chwilę był już wykupiony. Nie lubię robić pochopnych zakupów w pośpiechu, a kilkadziesiąt POLUJĄCYCH kobiet nie sprzyja zastanowieniu. A tak zaspokoiłam swój apetyt jednym motkiem Smeraldo (70%wełny, 30%akrylu) i bardzo się z tego cieszę.

Zulko, ja też dziergam dla przyjemności i nie spieszę się.
Agato, ten róż, zresztą cyklamen wg. producenta ma faktycznie kolor lodów różanych.
Paula, cierpliwości!!! Warto:)
Dajda, zielony szal cały czas na etapie próbowania. Był kawałek, ale zmieniłam zdanie.  Nitka jest cienka i chyba użyję jej podwójnie. W tym momencie zielony nie istnieje, ale podejrzewam, że w ciągu paru dni zrobię coś, co można by pokazać.