2011-07-15

Lipcowe popołudnie

July afternoon

Serdecznie dziękuję wszystkim za gratulacje i życzenia!
Kolejny sweterek rośnie jak na drożdżach. Jak wspomniałam w poprzednim poście, ubranko powstaje z cienkiej bawełny typu fingering. Jeden motek ma metkę, to Violetta Red Heart. Podejrzewam, że pozostałe są z tego samego rodzaju.
Thank you so much for congratulations and good wishes! 
I'm working on another little sweater. As I mentioned in my last post I'm knitting it from some fingering cotton. One hank has a label and it's Red Heart Violetta. I'm quite sure that the rest of colorful hanks are from the same kind.
Od kiedy jestem w ciąży, mam wielką niechęć do wełny, żeby nie nazwać tego wstrętem. Miałam ponad 3 miesięczną przerwę w dzierganiu. Okazało się, że ta czynność nie jest dla mnie przyjemna. Do robótkowania wracałam powoli, zaczęłam od niewinnych próbek. Skusiłam się na jedwab z wełną w odcieniu delikatnego beżu- pudło! Pomyślałam, potrzebuję koloru i zdecydowanie nie-wełny. I tak wyszperałam kolorowe motki. Póki co bawię się bawełną, może z czasem spróbuję zrobić coś z mieszanek. Nie wiem czy niechęć do wełny minie czy nie. Nie jest mi smutno, bo znów dziergam!
Since I'm pregnant I have a great aversion to wool. I have almost 3 months break from knitting. It occured that this activity wasn't a pleasure to me. I slowly came back to knitting starting with making some swatches. I tempted to silk with wool in soft shades of beige- bad choice! I thought, I need color and decidedly non-wool. Then I've found some colorful cotton yarns in my stash. Now I'm knitting with it and I don't know if my aversion to wool will disappear . Maybe some time I'll try with other fibers. I'm not sad because I'm knitting again! 
 
Dostałam wspaniały prezent! Najnowszą książkę Ysoldy! Warto było na nią czekać. Zawiera „zaledwie” siedem modeli, jednak połowa książki jest poświęcona technice i dopasowywaniu modeli. Zdążyłam przeczytać rozdział o dopasowywaniu włóczki do projektów. Rzadko trafia się tak rzetelne wydawnictwo. Jestem pod wrażeniem. „Little Red in the City” jest pięknie wydana i wydrukowana z dbałością o środowisko.
I received a wonderful gift! The latest Ysolda's book! It was worth waiting. There are ”only” seven patterns but a half of book is about techniques and sizing your garments to fit you perfectly. Till now I've managed to read the chapter on matching yarn for projects. This is really a rare kind of book- so full of information and reliable. „Little Red in the City” is published so beautifully and printed with care for the environment.

A teraz wracam do książki i do sweterka, kawy już nie ma...
Now I'm coming back to book and knitting, the coffee is gone...

7 comments :

  1. A ja się usilnie zastanawiałam, gdzie się podziałaś. A tu taka
    niespodzianka :) Gratulacje! Sweterek jak chmurka uroczy. Pasiasty również. Świetnie, że znów dziegasz.
    PS Nieśmiało przypominam się z tłumaczeniem wzoru na sweterek Modern Garden.

    ReplyDelete
  2. Ciąża to wyjątkowy czas i ta niechęć do wełny to pewnie taka ciążowa fanaberia, na pewno minie :)
    don't worry :)
    Sweterek boski.

    ReplyDelete
  3. Cudownie zestawione kolory!
    Wszystkiego najlepszego :)

    ReplyDelete
  4. ależ piękna robótka!!!Przy takiej nie dziwię się,że wraca Ci chęć do dziergania!!!

    ReplyDelete
  5. Zapraszam na mojego bloga po odbiór wyróżnienia :)

    maba-handmade.blogspot.com/2011/07/dziekuje.html

    ReplyDelete
  6. Pozwoliłam sobie przekazać Ci wyróżnienie, zapraszam po odbiór :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  7. Ha! Serdecznie gratuluję maluszka :-)
    I pocieszam - ja również miałam wstręt do wełny w czasie ciąży. Do tego stopnia, ze robiło mi się gorzej na widok wystaw sklepowych, pełnych modnych wówczas grubaśnych splotów warkoczowych. Na szczęście przeszło w 3 trymestrze ;-)

    ReplyDelete